Autorem artykułu jest Piotr Mart

Naucz się zamieniać emocje negatywne (z punktu widzenia mężczyzny) na te pozytywne, które mężczyzna przypisuje Tobie jako kobiecie. Negatywne emocje z punktu widzenia mężczyzny to agresja w najróżniejszej formie, a także długotrwałe obrażanie się. Pozytywne emocje to: smutek, płacz, ale i radość. Ilekroć chcesz wybuchnąć złością, nawymyślać mężczyźnie, zrównać go z ziemią i pogrzebać - przystopuj, usiądź i pomyśl tylko jak bardzo jest Ci przykro. Zamiast się złościć, denerwować, unosić głos - usiądź i daj mu do zrozumienia, że jest Ci przykro. Jeśli chcesz, to możesz zapłakać - tym powalisz go na kolana. Pod żadnym pozorem nie obrażaj się! Uwierz, mężczyzna nigdy nie zrozumie, dlaczego się obrażasz, a samo obrażanie traktuje jak formę agresji skierowanej w jego stronę.
Kiedy tonął Titanic…
Czy wiesz, że w katastrofie Titanica 91 procent kobiet i dzieci uratowało swoje życie, a większość mężczyzn zginęła? Zginęli, ponieważ poświęcili swoje życie w imię dobra wyższego: Was, kobiet. Tak, tak, kobieta jest dobrem wyższym dla mężczyzny. Nie myśl, że jeśli on nie myśli tak jak Ty, że jeśli nie czyta każdej Twojej myśli, to znaczy, że nie jesteś dla niego ważna. Myślimy po prostu inaczej. Po to też napisałem tę książkę, byś mogła nas zrozumieć. Mężczyzna ma zadanie chronić swoją partnerkę (i potomstwo) - nawet z narażeniem własnego życia. I nie chodzi tutaj o jakieś szlachetne pobudki, ale o zwykły zew natury. To natura wyznaczyła nam pewne role i zadania do spełnienia. Ważne, by wiedzieć, jakie to role. Jeśli dochodzi do nieporozumień w związku, to nie dlatego, że nie liczysz się dla mężczyzny, ale zazwyczaj dlatego, że któraś ze stron (lub też obie) nie wiedzą, jakie są ich role.
Pamiętaj: prawdziwą rolą mężczyzny, którą dyktuje nam natura, jest opieka nad kobietą, nawet z narażeniem własnego życia. Pompatyczne? Może, ale za to jakże prawdziwe!
Jak wychować sobie mężczyznę?
Wyobraź sobie, że wracasz z pracy po ciężkim dniu. Mężczyzna zostaje w domu z synem. Przez telefon wydajesz mu konkretne polecenia, co ma zrobić, zanim Ty wrócisz do domu po niezwykle ciężkim dniu pracy (koniecznie trzeba to dodać!). Kiedy wracasz do domu, zamiast posprzątanego mieszkania zastajesz bałagan (przynajmniej w Twoim mniemaniu), w zlewie sterta brudnych naczyń, kolacja miała być gotowa, a co zastałaś? Mąż z synem siedzą przed telewizorem i oglądają mecz. I jak teraz zareagujesz, co sobie pomyślisz? Pewnie pomyślisz sobie, ze Cię lekceważy - być może poczujesz się niekochana. Teraz przyjdzie czas na wyrażenie złości. Może przestaniesz się do niego odzywać i ostentacyjnie zaczniesz sprzątać. Na koniec będziesz go oskarżać, obwiniać o lenistwo, o to, że Cię zaniedbuje, że się nie stara, że jest do niczego itd. W końcu z oskarżeń przejdziecie do kłótni, a na końcu rozpłaczesz się. A wszystko tak, jak nie powinno być.
Dlaczego nie tak?
Po pierwsze: nie ma osoby, która by nie działała w swoim mniemaniu słusznie. Każdy działa w zgodzie ze swoim sumieniem. Przykładowo: mężczyzna w powyższym przykładzie mógł pomyśleć w taki oto sposób: „Nie jest na tyle brudno, byśmy nie zdążyli posprzątać, zanim żona (mama) wróci. Mecz jest bardzo ciekawy, a ty mówiłaś, ze wrócisz późno. W sumie to brud nie ucieknie, a nawet jak ucieknie, to jeszcze lepiej - nie trzeba będzie sprzątać!”. Tak myślą mężczyźni. Uwierz mi, nikt Was nie lekceważy ani nie chce przyczyniać się do Waszego złego nastroju. Mężczyzna zwyczajnie inaczej myśli i innymi kieruje się priorytetami. Zatem błędem będzie agresywne obwinianie go i obrażanie się. Tego żaden mężczyzna nie zrozumie. Wierz mi - żaden! Nikogo też w ten sposób nie zmienisz, a przecież chyba na tym Ci najbardziej zależy, prawda?
Zatem jak powinnaś postąpić, by mężczyzna zechciał się zmienić?
Pobierz darmowego ebooka na stronie Wydawcy i przeczytaj więcej - “Mężczyzna od A do Z”






grudzień 16th, 2009 at 12:42
Panie Piotrze. W miłości są kompromisy, nie zaś jedna strona zmienia się dla drugiej. To brzmi okropnie. Co Ty (kobieta) masz zrobić, żeby on (mężczyzna) robił to a to. Partnerstwo jest wyżej cenione przez kobietę niż tresura. Kobieta nie chce być w związku ę zmienia i który dla niej się zmienia. Nie chce zasadzek, chwytów tajnych i podchodów. Chce szczerej rozmowy. A fakt, że Pan, Panie Piotrze wie jak funkcjonuje mózg męski a jak kobiecy przemawia za tym, by wchodzić właśnie w dialog, nie zaś za tym, co Pan proponuje - by kobieta samodzielnie podchodziła mężczyznę, zmieniała wszystko dla niego - a on tymczasem trwał takim, jakim go Pan Bóg stworzył. Kobietę także trzeba zrozumieć.
grudzień 16th, 2009 at 12:43
PS. Zdanie mi zjadło, nie zauważyłam. Powinno być: Kobieta nie chce być w związku z chłopcem, którego ma wychować, ale z mężczyzną, dla którego się zmienia i który dla niej się zmienia.